Nagła śmierć gupików

Regulamin forum
Jeżeli chcesz pomocy lub rady związanej z chorobami ryb powinieneś udzielić niezbędnych informacji o swoim akwarium i sposobie jego prowadzenia. TUTAJ jest dostępny wzór tworzenia nowych tematów. Tematy odbiegające od standardów będą usuwane.
mwmateusz
Ikra
Ikra
Posty: 1
Rejestracja: 14 czerwca 22, 18:59

Nagła śmierć gupików

Postautor: mwmateusz » 14 czerwca 22, 20:02

Na początek o akwarium:
Litraż: 80l
Filtracja: EDEN 511 zewnętrzny, dwie gąbki plus ceramika,
Obsada: 2xgurami (parka), 6x garra flavatra, 8x neon inesi, 2x kirys albino, 8x gupik pawie oczko (nim padły)
Roślinki: żąbienica, polspyrma, anubias razem ok 1/3 powierzchni dna (anubias na skałkach)
Pozostały wystrój: tylko dragonstone,
Pokarmy: na zmianę suchy uniwersalny granulat lub płatki i mrożonki - rozwielitka, artemia
Temperatura wody: 26st
Parametry wody z dzisiaj:
NO3 15-20
NO2 - 0
GH 14st niemieckich
KH 6 st niemieckich
PH 7,5
CO2 5 mg/l
Parametry kontroluję regularnie i raczej nie osiągają niebezpiecznych wartości.

Opieka nad zbiornikiem: cotygodniowa podmianka 1/4 objętości wody z odmulaniem dna (50/50 demineralizowana z kranówką),

Witam.
Trafiłem na to forum, jak pewnie wielu w poszukiwaniu pomocy. Jestem początkującym akwarystą i mój zbiornik mam od ok 4 miesięcy. Sporo czytam ale wygląda na to, że to wciąż trochę za mało i od czasu do czasu wyskakują mi różne kłopoty. Obecny jest poważniejszy bo w ciągu 48h zdechło mi 7 z 8 gupików. Wstępne objawy dziwnego zachowania zaczęły się w niedzielę wieczorem. Wszystkie gupiki skupiły się w jednym z rogów akwarium przy powierzchni niemal ocierając się o siebie. Gdy w poniedziałek rano zajrzałem z ciekawości nadal się tam kotłowały. Dodam, że w ich wyglądzie nie zaobserwowałem żadnych zmian. Kolory były wyraźne i ładne, nie schudły, nie były niczym pokryte. Tylko to skupienie w jednym rogu. W poniedziałek gdy wróciłem z pracy i chciałem nakarmić rybki okazało się, że nie żyją wszystkie 4 samce. Samice pływały już po całym zbiorniku ale dwie były wyraźnie mniej żywotne i raczej skupiały się przy wierzchu. We wtorek po pracy wyłowiłem je martwe i kolejna zrobiła się mniej żywotna. Do teraz i ona padła a ostatnia jest zdecydowanie osłabiona i nie wróżę jej długiego żywota. Rybki do chwili śmierci wyglądają normalnie. Spada jedynie ich mobilność i pływają przy powierzchni. Poza tymi gupikami z pozostałymi rybkami kompletnie nic się nie dzieje.
Całą sytuacja poprzedzona była sobotnią konserwacją akwarium. W jej ramach jak zwykle podmieniłem 1/4 wody, odmuliłem dno, wyczyściłem filtr ( w wodzie odessanej z akwarium), wyczyściłem szyby skrobakiem. Coś "nietypowego" stanowiło malowanie przeze mnie tylnej szyby akwarium czarną farbą ceramiczną - w ramach tła. Wyczytałem na necie że wiele osób ta robi i faktycznie wygląda to zdecydowanie lepiej niż naklejka. W tym celu musiałem zdemontować pokrywę i wyłączyć na kilka godzin filtrację (3 malowania plus schnięcie = ok 4h). Akwarium zabezpieczyłem tak, że na pewno nawet kropla farby nie dostała się do zbiornika. Może tu gdzieś jest powód śmierci gupików? Czy taki kilku godzinne dołączanie filtra mogło im zaszkodzić? Albo stres spowodowany 3 krotnym wałkowaniem tylnej ścianki? Sam już nie wiem... Może ktoś z was spotkał się podobną sytuacją. Nie chcę na razie kupować nowych gupików bo szkoda gdyby skończy jak poprzednie... Bardzo proszę bardziej doświadczonych kolegów/koleżanki o pomoc. Z góry dziękuję.

Wróć do „Choroby”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości