Katastrofa w akwarium

Regulamin forum
Jeżeli chcesz pomocy lub rady związanej z chorobami ryb powinieneś udzielić niezbędnych informacji o swoim akwarium i sposobie jego prowadzenia. TUTAJ jest dostępny wzór tworzenia nowych tematów. Tematy odbiegające od standardów będą usuwane.
skasna
Ikra
Ikra
Posty: 2
Rejestracja: 3 września 18, 12:47

Katastrofa w akwarium

Postautor: skasna » 3 września 18, 12:55

Miałam od już dobrych paru lat akwarium, małe (koło 40l), założone na ziemi, na tym średnio-drobne kamyki. W akwarium grzałka, filtr, trochę roślinek, które się dość bujnie rozwijały i obsada: bojownik, 2 ślimaki, parę krewetek i parę miedzików. Wszystko sobie spokojnie żyło już od jakiegoś czasu.
Wyjechałam na dwutygodniowy urlop, klucze dostał brat i nakaz karmienia ryb co parę dni. Był 3 razy, twierdzi, że wszystko było ok. Czwarty raz była jego żona i mówi, że trochę śmierdziało, ale nic więcej nie powiedziała.
Wróciłam do domu i zastałam taki widok jak na zdjęciu poniżej. Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam. Woda prawie nie przezroczysta, wszędzie jakieś narośle, jakby pleśń? Nie wiem co to było. Rośliny pogniłe, takie rozciapkane, na każdej roślinie jakiś nalot, na powierzchni wody pływały jakieś naloty, które zbierały się w większe "grupki", krewetek już nie było (brat mówi, że jak był to leżały na boku, jakby zdechłe), reszta rybek albo rozłożona na "kawałki", albo "uwikłana" w te dziwne naloty. Przeżyły 2 ślimaki i bojownik. Widok masakryczny. Smród przeraźliwy. Filtr działał normalnie. W mieszkaniu temperatura normalna. Mój jedyny pomysł to to, że grzałka się zepsuła i zagrzała za mocno wodę - ale bałam się wsadzać tam palce, by sprawdzić jej temperaturę.
Wszystko wyrzuciłam do śmieci, łącznie z roślinami, podłożem, kamykami. Rybki na razie trzymam w wielkiej szklanej misce. Ale nie bardzo wiem, co z nimi zrobić.
Na akwarium pozostał nalot brązowo - biały i nie mogę go domyć wodą. Nie wiem jakie substancje do mycia mogę stosować. A boję się tak wlewać wody bez doczyszczenia, bo może jakieś bakterie / grzyby tam zostały i urządzę rybkom spowrotem to samo.

Jakieś pomysły, co się stało, i co teraz mogę zrobić?

Zdjęcia:
https://ibb.co/cpuR4e
https://ibb.co/nhGHAK
https://ibb.co/ko4R4e
https://ibb.co/fpgTHz
https://ibb.co/hcUFxz

Awatar użytkownika
Hunter
Administrator
Administrator
Posty: 11192
Rejestracja: 25 stycznia 09, 17:25
Lokalizacja: NW
Kontaktowanie:

Re: Katastrofa w akwarium

Postautor: Hunter » 3 września 18, 14:45

Woda skisła. Za dużo żarła. Z pół puszki tam wylądowało... Zaczęło gnić. Nigdy więcej nie dawaj akwarium pod opiekę laikowi.
Wyjeżdżasz? Chowasz pokarm pod kluczem. Ryby/krewetki przeżyją bez pokarmu.

Zacieki domyjesz octem, możesz umyć tez płynu do naczyń, ale potem dobrze wypłucz.
Kryptokoryna (roślina, ta zielona na środku) nada się do ponownego posadzenia. Przemyj ją pod bieżącą wodą o temperaturze ok 20-25*c. Masz tam chyba jeszcze gałęzatkę kulistą pod warstwą spleśniałego jedzenia? Ona po wypłukaniu też się nada.
Neon Innesa piszemy wielką literą, podobnie jak Endlera, Ramireza, Blehera i inne nazwy ryb pochodzące od nazwiska.
Ponadto "Innesa" piszemy przez dwa "n" i jedno "s".

Moje akwaria:
1. Czterdziestka-piątka
2. Było LT, jest CW:

Zapraszam na Oficjalny FanPage naszego forum! Kliknij "Lubię To!"

Cykl azotowy w akwarium- w pigułce

Inspirujesz I Fascynujesz
Obrazek
Obrazek

skasna
Ikra
Ikra
Posty: 2
Rejestracja: 3 września 18, 12:47

Re: Katastrofa w akwarium

Postautor: skasna » 3 września 18, 15:20

Hunter pisze:Woda skisła. Za dużo żarła. Z pół puszki tam wylądowało... Zaczęło gnić. Nigdy więcej nie dawaj akwarium pod opiekę laikowi.
Wyjeżdżasz? Chowasz pokarm pod kluczem. Ryby/krewetki przeżyją bez pokarmu.

Zacieki domyjesz octem, możesz umyć tez płynu do naczyń, ale potem dobrze wypłucz.
Kryptokoryna (roślina, ta zielona na środku) nada się do ponownego posadzenia. Przemyj ją pod bieżącą wodą o temperaturze ok 20-25*c. Masz tam chyba jeszcze gałęzatkę kulistą pod warstwą spleśniałego jedzenia? Ona po wypłukaniu też się nada.


Ryby i krewetki przeżyją przez 2 tygodnie bez pokarmu? Na innym forum z kolei piszą mi, że 4 wizyty na 2 tygodnie to zdecydowanie za mało. To jak to w końcu jest?

Niestety wszystkie rośliny poszły do śmieci. Działo się to parę dni temu i nie wiedziałam na szybko co zrobić i bałam się, że na tych roślinach jakaś bakteria / grzyb zostanie, wyglądało to źle i śmierdziało, więc wyrzuciłam.

Faktycznie na tym zdjęciu: https://ibb.co/nhGHAK to rzeczywiście wygląda jakby tam leżało w cholerę dużo pokarmu. Wcześniej nie zwróciłam na to uwagi - myslałam, że to nalot czy pleśń. Brat już nie raz karmił rybki, zawsze się nimi zajmował pod moją nieobecność, dlatego nie brałam tego pod uwagę.

Awatar użytkownika
barttsw
Aqua Rodzina
Aqua Rodzina
Posty: 8439
Rejestracja: 4 maja 15, 11:44

Re: Katastrofa w akwarium

Postautor: barttsw » 3 września 18, 15:59

Wytrzymia nawet dluzej
W naturze myslisz ze maja codziennie zarcie czasami przez dlugie tygodnie nie maja zarcia

Awatar użytkownika
osama
Moderator
Moderator
Posty: 10962
Rejestracja: 8 listopada 04, 14:54
Lokalizacja: Wrocław Oława

Re: Katastrofa w akwarium

Postautor: osama » 3 września 18, 16:27

Jest jeszcze opcja - przyszykowanie odpowiednich porcji żarcia.
Zostawiasz odpowiednią ilość na okres urlopu i ani grama więcej w domu.

Na szczęście u mnie nie ma takiego problemu, cała moja najbliższa rodzina wie ile należy podawać pokarmu, wszyscy mają kontakt z akwarystyką już od jakiś 17 lat. Wyjeżdżam na wakacje i mam żadnych obaw, że ryby będą przekarmione.
Nie ma problemu nawet z żywieniem narybku :D
Akwaria: 240l---72l Dawno temu: 3x28,8l---112l Plany na przyszłość: 2x1000l (145x125x55)
http://www.siepomaga.pl/
Na pewno, naprawdę, od razu, po prostu, na razie, hodowca, reguła, rzadko, żaden, w ogóle, włączać, co najmniej...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości