[112l] Rafa na miękko

Awatar użytkownika
Marcinus
Moderator
Moderator
Posty: 4229
Rejestracja: 22 października 04, 10:26
Lokalizacja: Łódź

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: Marcinus » 9 maja 12, 13:29

Pseudochromis jest rybą dość agresywną, moim zdaniem w takim baniaku najlepszym rozwiązaniem jest odłowienie jej i oddanie do większego baniaka.

Nie baw się w żadną hodowlę krewetek w kotniku aż podrosną :)

Awatar użytkownika
jedikk1
Narybek
Narybek
Posty: 60
Rejestracja: 14 września 11, 13:43

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: jedikk1 » 9 maja 12, 13:35

Właśnie przygotowuję pułapkę na nią, jedną z dwóch. Pierwsza to znany sposób z przekrojoną butelką, druga będzie bardziej skomplikowana, ale ważne żeby była skuteczna. Coś czuję, że to będzie zabawa na kilka dni, jeśli nie tygodni :p
Nano rafa 80x35x40 - 120W LED, Tunze 9002, <25kg dead rock

Awatar użytkownika
jedikk1
Narybek
Narybek
Posty: 60
Rejestracja: 14 września 11, 13:43

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: jedikk1 » 30 czerwca 12, 21:43

Mała aktualizacja, 302 dzień od zalania

Krewetek jak nie było tak nie ma, wundermanni pewnie padły a debelius raz na jakiś czas pokaże wąsa.

Aiptazja ma się znakomicie, chyba najmniej wymagające zwierzę, jakie mam, sztuk: kilkanaście. Ale się nie rozrasta zbyt szybko. Odpukać. Skoro wundermanni zawiodły, kupię brzydala. Słyszałem, że lubi podjadać koralowce, jak mi skubnie euphylie to wyleci z baniaka hukiem

Akwarium stało trochę zaniedbane przez ostatnie tygodnie, nie miałem czasu ani ochoty się nim zajmować przez natłok zaliczeń i projektów na uczelni, ale w końcu znalazłem trochę czasu. Jednak mimo wszystko zbiornik nie ucierpiał na tym, nawet prawie miesiąc bez podmiany radził sobie bardzo dobrze, jeśli nawet nie lepiej niż w trakcie regularnych podmian. Wnioskując z obserwacji, sądzę że wszystko dzieje się dobrze, ładnie się rozrasta, wygląda zdrowo i działa jak powinno. Przy zakładaniu akwarium dostałem radę, ze klucz do sukcesu to jak najmniej maczać łapska w akwarium, teraz śmiało mogę powiedzieć, ze to prawda.

Ze zmian - wywaliłem żwirek i zastąpiłem go piachem, jak dla mnie bomba. Przestawiłem caulastreę i małego sarco ze skał na piach, bo sąsiedzi już je zarastały, na razie nie wiem co z nimi zrobię, no i to chyba tyle.

Dozowanie wódki obecnie 0,8ml codziennie rano, poza tym nic. Raz na jakiś czas coralline algae accelerator żeby glony wapienne w końcu się pokazały, bo póki co to same małe plamki, a ja chce fioletową skałę! xd

I kilka fotek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony 26 lipca 12, 10:20 przez jedikk1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deXter
Moderator
Moderator
Posty: 15791
Rejestracja: 7 grudnia 08, 23:29
Lokalizacja: Grójec

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: deXter » 30 czerwca 12, 22:08

I takie na miękko jest jak dla mnie w sam raz :)
Gratuluję piękny efekt.
Aigel pisze:deXter, jaki ty cham jesteś


http://instagram.com/dexsuj_pierc <--FOLLOW ME!
Estimative Index
Nawozy Blue-Line kocur stuffik dla naszych chwastów

Awatar użytkownika
jedikk1
Narybek
Narybek
Posty: 60
Rejestracja: 14 września 11, 13:43

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: jedikk1 » 7 sierpnia 12, 11:01

Dzień 340 i mała aktualizacja :)
Zmieniłem światło, dołożyłem 1 aktynikę i białą 10000k zamieniłem na ATI Purple Plus (więc pali się full komplet 4x24), błazen pod nią wygląda jak z fotoszopa, polecam świetlówkę.

Lekkie przemeblowanie, Capnella rozłożyła się prawie dwukrotnie więcej, niż jak była w sąsiedztwie euphylli, muszę jeszcze oderwać jej stopę od skały, bo tak bokiem przyrosła, że nie udało mi się podczas jej przeprowadzki tego zrobić. Plaga Xenii. No i ogólnie zastanawiam się nad wrzuceniem kilku LPSów jak np. favia/favites no i jakieś kolorowe zoa.

Dodatkowo zauważyłem, że koralowce zaczęły się jakby kapeczkę ładniej pompować, mimo że przez jakiś czas miałem KH poniżej 6. Problem z clavularią (briareum?) zażegnany, cholera wie co jej było, może NO3, może KH, może ani jedno ani drugie.

Niedługo rok.

Obrazek

pozdrawiam

Awatar użytkownika
jedikk1
Narybek
Narybek
Posty: 60
Rejestracja: 14 września 11, 13:43

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: jedikk1 » 15 października 12, 10:29

Czas na mini aktualizację

Dzień 409
Minął rok. Już od jakiegoś czasu planuję przesiadkę na inne akwarium, chodzą po głowie różne wersje, najlepsza wydaje się być kostka 150-200l, ale nie wiem czy w końcu wymyślę dla niej dobre miejsce w pokoju. No ale do tego jeszcze daleko.

W sumie od ostatniej aktualizacji nic w akwarium się nie zmieniło, poza przyrostami to akwarium=const :roll:

Plag nie brakuje, aiptasia ma się świetnie, ale odkąd jej nie ruszam to w ogóle się nie mnoży, odpukać. Zupełnie mi to nie przeszkadza, na obecną chwilę nie zamierzam z nią walczyć. Gąbki clathrina clathrus porastają prawie każdy wolny kawałek lekko zacienionej skały, ślimaki osiadłe mają po kilka apartamentów na cm2, więc wszechobecny kryzys najwidoczniej je ominął, z kolei xenia opanowała prawie cały baniak. Całość jednak żyje w zgodzie, nie ma żadnych awantur, lekka dzicz się robi, mi to bardzo pasuje.

Wpuszczę za jakiś czas 2 c. viridisy i jakieś prawdopodobnie ostatnie już koralowce, pewnie zoa albo coś podobnego, i niech sobie wszystko żyje po swojemu.

Standardowo na koniec kilka fotek, jedna pod pierwszą parą świetlówek, kolejna pod drugą parą :)

Obrazek
Obrazek

pozdrawiam

Awatar użytkownika
jedikk1
Narybek
Narybek
Posty: 60
Rejestracja: 14 września 11, 13:43

Re: [112l] Rafa na miękko

Postautor: jedikk1 » 15 maja 13, 13:48

Długo nic nie pisałem, głównie za sprawą plag które męczyły akwarium, ale teraz czas na filmik :)

https://www.youtube.com/watch?feature=p ... EtF3r693Gw

Większość nagrana wczoraj, w drugiej połowie filmiku materiały głównie z końca 2012 i lutego 2013.

Minionej nocy miałem pobudkę około 3:30. Usłyszałem dziwne chlapanie, wystraszyłem się że woda się wylewa z akwarium, coś przecieka lub jakiś sprzęt nawalił. Po wstępnych oględzinach które zajęły około 2-3 minut, stwierdzając że nic się nie stało, dla większego spokoju wyłączyłem odpieniacz i położyłem się dalej spać. Kilka sekund później znów to chlapanie. Latarka w rękę i dokładnie przejrzałem akwarium z każdej strony, i co widzę? Błazna suszącego się na meblu za akwarium! Cały w kurzu, ale bez zastanowienia delikatnie go podniosłem i wsadziłem zakurzonego do wody. Po tych kilku minutach (sądzę, że z 4-5 minut tam leżał) myślałem że już po nim. Do wody wpadł grzbiedem w dół... Zapaliłem światełko nocne, potem jeszcze z godzinę nie spałem przyglądając się błaznowi. Stresu przeżył dużo, sądziłem że może nie przeżyć, ale walczył dzielnie. Pływał w najjaśniejszym miejscu, co dało mi do zrozumienia, że oświetlenie nocne ma się palić każdej nocy, całą noc.

Rano zobaczyłem błazenka śmigającego wesoło po akwarium, teraz też zachowuje się jakby nic się w nocy nie wydarzyło, tylko jego obudowa trochę ucierpiała, widać ślady zajścia. Ale zagoi się :>

pozdrawiam
Nano rafa 80x35x40 - 120W LED, Tunze 9002, <25kg dead rock

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość