Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Awatar użytkownika
DaveProzny
Ryba
Ryba
Posty: 170
Rejestracja: 30 grudnia 17, 17:57
Lokalizacja: Gdańsk Przymorze

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: DaveProzny » 8 marca 18, 12:03

Co z akwarium?
,,Jeśli nie chcesz swojej zguby, złottą rrybkę wyjmi z kuli!"

STANOWCZE NIE dla robienia z akwarium labolatorium

I jeszcze bardziej stanowcze dla robienia parametrów dla ryb z odłowu dla sklepowych mutantów!

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 12 marca 18, 09:32

Nie wyrabiam w czasie i wątek trochę zaniedbałam.
W każdym razie akwarium ma się dobrze. Jest zarośnięte,że szok. Roślinki się rozprzestrzeniły i zarosły gęsto. Będzie trzeba je niebawem przycinać.

Urodzaj ogromny. Cìągle się coś rodzi w ilościach hurtowych. Największa samica (szara) rodzi ogromne mioty i bardzo silne. Od razu bezczelnie pływają mìędzy dorosłymi i nie boją się,bo są za duże na pożarcie. A samica co chwilè robi 'dostawè'. Już nawet ostatnio zastanawiałam się czy jej ogromny brzuch to aby na pewno potomstwo,a nie np jakaś choroba. Ale jak tylko urodzi wraca do przeciętnych rozmiaròw.
Maluszki powoli nabierają koloròw. Wyłoniło się kilku kandydatòw na samca i prezentuje swoje ogony. Usiłuję pocykać im trochè zdjęć i pochwalić się jakie one ładniutkie,ale są tak szybkie,że w zasadzie 1 na 100 zdjęć tylko wygląda jakby była na nim ryba. Reszta torozmazane plamy,za słaby mam do tego aparat.

A jeśli chodzi o sprawy filtra to chyba jego zakup będzie nieunikniony,bo stary ostatnio ciągle się zatrzymuje. Teoretycznie rozumiem,bo zatyka go mix rzęsy i ślimakòw. A może już się wysłużył.

Awatar użytkownika
DaveProzny
Ryba
Ryba
Posty: 170
Rejestracja: 30 grudnia 17, 17:57
Lokalizacja: Gdańsk Przymorze

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: DaveProzny » 16 marca 18, 09:44

Osobiście polecam FZN-3 z ceramiką i zwykłą gąbką. Może wsysać narybek, ale na wlot wystarczy włożyć gąbkę. Co robisz z nadwyżką ryb?
,,Jeśli nie chcesz swojej zguby, złottą rrybkę wyjmi z kuli!"

STANOWCZE NIE dla robienia z akwarium labolatorium

I jeszcze bardziej stanowcze dla robienia parametrów dla ryb z odłowu dla sklepowych mutantów!

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 17 maja 18, 08:57

Obrazek

Zaròsł ten mòj cudowny przybytek,oj zarósł.
Coraz bardziej ciągnie mnie do rozebrania tego wszystkiego i zrobienia od początku. Takie jakieś to nijakie. Widać,że projektowało to dziecko według swojej koncepcji,a potem nie zostało to ogarnięte w porę.
Rośliny rozrosły się straszliwie. Co podmianę wyciągam tony rzęsy i pistii. Roślinki puszczają masę odrostòw i korzeni. Pocięłam je więc na kawałeczki i wetknęłam w żwir,jak się ładnie wyprostują i ukorzenią będziemy myśleć o jakiejś kompozycji.
Klnę na siebie,że tak wysoko postawiłam to akwarium,jest trudny dostęp,co się naskaczę po krzesłach to moje.
Z drugiej strony dzięki temu mogłyśmy sobie pozwolic na większy litraż.

W rybkach nic ciekawego. Nasze młode dorosły,ujawniło się kilka kolorowych samcòw ni to endler ni to pawie oczka. W zasadzie to są brzydkie,przez pokrewieństwo z endlerami wyszły jakieś obszarpane,postrzępione,bo ogony mają tendencję do wydłużania się z czymś na kształt miecza a następnie zaokrąglania się.
W zasadzie każdy kto przyjdzie to myśli że są pogryzione. Brakuje mi jakiegoś porządnego samca oczka,ale nadal go nie kupiłam,bo zdaję sobie sprawę,że mamy z lekka przerybienie.

Choć ilość ryb nam się zmniejszyła...
Miałyśmy klęskę żywiołową, prawdopodobnie za sprawą filtra,bo znòw się zatkal i pogrzebał w nim mòj tato po czym odkręcił go na pełną moc i powciągało całą młodzież. Sporo wyjeżdżam,więc nie było mnie przez parę dni. Jak wròcilam i wzięłam się do sprzątania to doznałam szoku - jeszcze nigdy nie widziałam tylu małych martwych ryb w jednej gąbce..

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 14 listopada 18, 09:18

Niebawem będzie mijać rok od założenia akwariuma.
Młoda dalej zainteresowana i choć jej się przykrzy za bardziej kontaktowym zwierzakiem to dalej dba o swoje rybki,codziennie zapala i gasi im śwatło i pamięta o karmieniu. Rzecz jasna sprzątam ja,głòwnie dlatego,że nie przemyślałam i postawilam akwarium na wysokiej komodzie tak że dorosłemu ciężko sięgnąć a co dopiero dziecku.

Akwarium wygląda tak jak wyglądało,choć moźe mniej estetycznie,bo rośliny zarosły okropnie a ja nie umiem z nich zrobić żadnej sensownej kompozycji. Pojawiły się też ślimaki,których jakoś młode helenki nie atakują,więc te radośnie obgryzają nam roślinki.. Zeżarły nam nurzańce i znaczną część pistii. Choć przyznaję się źe tą drugą teź wyrzucilam w sporej ilości czyszcząc zbiornik z rzęsy.
Rzęsa pierw bardzo mi się podobała,ale obecnie stała się takim akwariowym chwastem,ktòry mi cięźko wytępić. Wystarczy tyci listek a ona wybucha na powierzchnię od nowa.

W rybkach zasadzie bez zmian pòki co. Same jakoś regulują swoją ilość i choć ich jest sporo to dają radę. Młode przeważnie są zjadane, więc nawet jak się rodzą to nie w jakiejś znacznej ilości. Obecnie pływa trochę maluszkòw,ale będę musiała zrobić tzw porządek i się ich pozbyć. Już jestem umòwiona ze znajomą akwarystką gotową przyjąć ode mnie nadmiary.
Postanowiłam oddać teź większość samic,bo muszę trochę wymienić geny i kolory.
Stado zrobiło się jednolita masą złożoną z 3 starych neonek i masy endlerów w większości szarych samic.
Moja stara samica pawiego oczka parę dni temu umarła,ale była już stara, co zaczynało się rzucać w oczy .
Zostawiła po sobie kilka podobnych do siebie rybek,ktòre zdecydowanie mają u nas dożywocie. To 2 samiczki z kolorowyni ogonkami i 3 samce mix z endlerami. Reszta to szare samice i kolorowe endlery,ktòre młoda kocha,a do mnie nie przemawiają.
Za to od roku chodzi mi po głowie bojownik,ale świadomość że mógłby dziecku rozszarpać jego ' Kalinki i Księżniczki' ( bo tak się wszystkie nazywają) skutecznie mnie blokuje.

Choć kto wie czy jak już zrobi nam się miejsce to nie pokuszę się o drobny mikołajkowy prezent wprowadzający do naszego akwarium trochę świeżości ;)

Awatar użytkownika
Tarcza
Ryba
Ryba
Posty: 102
Rejestracja: 13 października 18, 17:17

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Tarcza » 17 listopada 18, 16:40

Daj fotki :D
Fajnie sie czyta historie tego akwarium. Wiesz jakie masz rośliny?
Zasada PSS:
Zanim chcesz mieć akwarium musisz czytać, pytać i czekać!

Paski są do spodni: nie do wody :P

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 19 listopada 18, 12:24

Żebym to ja umiałam ładne zdjęcie temu zrobić...

Obrazek
Dawniej jak był dobry aparat to się pykało foty rybkom,a teraz komòrką to tak średnio..
ale oznajmiłam rodzince że mi mogą pod choinkę kupić aparat,więc kto wie ;)

Obecnie w akwarium jest lekki bigos. Roślinek jest kilka ale raz są raz ich nie ma. Noszę się z zamiarem przeprojektowania,ale to wena musi być ;)

Co do roślin to wypisywałam ich nazwy,gdzies wczesniej. Ogòlnie to bez szału,jakoś wìększość poginęła. Wypatrzyłam giełde akwa i chce coś dokupić tylko musimy namòwić dziadka żeby nas podrzucił.

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 9 grudnia 18, 13:32

Świętujemy rok istnienia akwarium.
Spojrzałam na fotki z początków i stwierdzam, że mimo mojego przekonania o braku rozwoju akwarium to dużo się pozmieniało.
Od 20 litrowego zbiorniczka z białą wodą, aż do zielonego gąszczu.

Obrazek
Obrazek

Nie bez błędów i nie idealnie, ale z wielką radością i co najważniejsze - zaangażowaniem dziecka dla którego to akwarium było.
I choć nasze pierwsze rybki są już tylko wspomnieniem a obsada się bardzo pozmieniała to była to bardzo cenna lekcja.

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 28 stycznia 19, 08:57

Mòj temat umarł chyba śmiercią naturalną, ale no nie dziwię się...

Za to my odżywamy jak chodzi o działania.
Po pierwsze - wymieniamy sprzęt. Wczoraj oglądałam filtry, ale koniec końcòw nie zdecydowałam się. Ten nasz już wysłużony, często się zatrzymuje, po czyszczeniu odzyskuje moce ale jestem na etapie wymiany go.
Po poczytania tego co poleciliście mam pewne upodobania, ale jestem noga w temacie.
Oczywiście jak się psuje to wszystko naraz. Wysiadła nam też lampa. Nie mam do niej pretensji, bo służyła dzielnie od początku akwarium A nawet i dłużej, bo byłam jej drugim właścicielem. Ale na to, że zgaśnie nie byłam przygotowana i kiedy zrobiło się ciemno musiałam kombinować. Tymczasowo zastąpiłam ją lampą Led ktòrą miałam do kwiatòw i tak spędziła chyba z miesiąc, bo okazało się, że nie mogę znaleźć nigdzie nowej.
Pech chciał, że napis na lampie starł się i zostałam bez żadnych parametròw, zmierzyłam więc i szukałam wytrwale lampy na te wymiary. Znalazłam dopiero wczoraj i to dzięki sprzedawcy ktòry był tak miły i nie kręcił nosem na wypytującą babeczkę tylko starannie zagłębił się w temat. Okazało się, że źle zmierzyłam i nie wzięłam pod uwagę gwintòw, dopiero pan mnie naprowadził i od wczoraj mamy nowy look z nowym światłem.

Odwiedziny w sklepie pokusił mnie znów do wielkich zmian. Głòwnie w wystroju ale i w obsadzie. Już wczoraj byliśmy na zakupie kilku kirysków i innych rybek, ale raz że transport zimą, dwa że miejsce.
Znów mam nadmiar młodych, są wprawdzie zarezerwowane ale jednak fizycznie są.
Natomiast coraz bliżej jestem wielkiego przemeblowanoa jak o wystròj chodzi.
Kusi mnie drobne podłoże i zmiana roślin.
Nasze rośliny wyglądają jak gąszcz. Będzie trzeba je powracać i poukorzeniać raz jeszcze bo są długie A łyse. Tu niestety też nie do końca umiem zagospodarować . Ciągle nie jest tak jakbym chciała.

Foxowa
Narybek
Narybek
Posty: 32
Rejestracja: 13 grudnia 17, 08:35

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: Foxowa » 16 marca 19, 10:32

Kochani, czy możecie się wypowiedzieć w temacie podlewania wodą akwariową kwiatów doniczkowych?

Oczywiście wodą czystą, bez żadnych środków przy stabilnym akwarium.

Awatar użytkownika
osama
Moderator
Moderator
Posty: 11042
Rejestracja: 8 listopada 04, 14:54
Lokalizacja: Wrocław Oława

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: osama » 18 marca 19, 12:49

Robię tak od 18? lat. Jak odmulasz, to woda z takim syfkiem jest też ok. Z płukania filtra tak samo.
Rodzice moim mają werandę, na niej ze 100 donic a teraz również kiełkujące pomidory i papryka.
Woda do podlewania mają w zasadzie tylko z akwarium.
Akwaria: 240l---72l Dawno temu: 3x28,8l---112l Plany na przyszłość: 2x1000l (145x125x55)
http://www.siepomaga.pl/
Na pewno, naprawdę, od razu, po prostu, na razie, hodowca, reguła, rzadko, żaden, w ogóle, włączać, co najmniej...

ŚwierzakAQUA
Ikra
Ikra
Posty: 8
Rejestracja: 6 lutego 19, 15:37

Re: Od klęski do sukcesu. Moje pierwsze akwarium.

Postautor: ŚwierzakAQUA » 25 kwietnia 19, 21:20

Bardzo ciekawie się czyta, czekam na kontynuację :D

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość