Metody: kontrola glonów czy uprawa roślin? - Tom Barr

Regulamin forum
Jeżeli chcesz pomocy lub rady związanej z uprawą roślin akwariowych powinieneś udzielić niezbędnych informacji o swoim akwarium i sposobie jego prowadzenia. TUTAJ jest dostępny wzór tworzenia nowych tematów.
Awatar użytkownika
spider72
Ryba
Ryba
Posty: 150
Rejestracja: 27 lipca 09, 19:53
Lokalizacja: Wick, Szkocja

Metody: kontrola glonów czy uprawa roślin? - Tom Barr

Postautor: spider72 » 30 marca 10, 16:18

Metody: kontrola glonów czy uprawianie roślin?
http://www.barrreport.com/showthread.ph ... ing-plants

Wiele metod dozowania sugeruje, że zawierają sposób na rozwiązanie wszystkich Twoich problemów z glonami. Co ciekawe, takie metody również zawodzą w rozwiązaniu problemów ze wzrostem glonów i ich przyczyn u źródła.
Podczas gdy metoda może działać, aby rozwiązać problem niezdrowej plagi glonów w Twoim akwarium z roślinami, wyjaśnienie dlaczego działa jest raczej rzeczą dyskusyjną. Właśnie tutaj leży źródło mitów w naszym hobby i jest to przyczyna dla której to piszę.

PMDD:
Control of Algae in Planted Aquaria - Kontrola Wzrostu Glonów w Akwariach Roślinnych

Jest to metoda dążąca do rozwiązania problemu glonów w akwarium. Jednakże, czy jest to naprawdę metoda do uprawiania roślin wodnych?
Rośliny wodne wymagają 3 głównych rzeczy aby rosnąć: światła (oni sugerują wystarczającą ilość, w każdym razie na niższym poziomie), CO2 (również na niższym poziomie, jednak błąd pomiaru i niski poziom światła odgrywają tam dużą rolę, jak również poleganie na limitowaniu PO4, które redukuje zapotrzebowanie CO2, niebezpośrednio stabilizując dostępność CO2 dla roślin) i składniki pokarmowe.
Ponieważ składniki pokarmowe są na poziomach LIMITUJĄCYCH, zwłaszcza PO4, ich wpływ na CO2 jest również obecny. CO2 na poziomie 10-15ppm przy niskim poziomie światła i pod wpływem silnego limitowania PO4 będzie działać.

Jednak dodanie PO4 będzie powodować wielu gatunków glonów w tym systemie.

Aby zrobić test, czy to naprawdę limitowanie PO4 jest przyczyną kontrolowania glonów, musimy być pewni, że CO2 jest również nie limitujące i zwiększać jego poziom podczas zwiększania stężenia PO4.

Wielu akwarystów obserwuje, że dodanie PO4 lub pozwolenie, aby jego poziom stał się większy = plaga glonów w ich systemie, a jednak nie potrafią wytłumaczyć dlaczego inni akwaryści mogą mieć wysoki poziom PO4 bez śladu glonów przez lata, zarówno przy niskiej, średniej czy wysokiej intensywności światła.

Ta zredukowana zależność od CO2 z powodu silnego limitowania składników pokarmowych (PO4 jest jednym z lepszych składników do wybrania), bazuje na Prawie Minimum Liebiga. Jeżeli PO4 jest silnie limitujące, dodanie więcej CO2 nic nie da, aby poprawić tempo wzrostu. Możesz dodać całe CO2 świata, i rośliny nie będą rosły lepiej, bo PO4 jest tutaj wąskim gardłem, nie CO2.

Jednak wciąż, akwaryści, którzy odkryli, że kontrola nad PO4 = mniej glonów, pozostają nie przekonani i nawet popadają w konflikty z innymi akwarystami, którzy mają wysoki poziom PO4 bez glonów. W każdym razie z prostego powodu, ze z wyboru lub braku możliwości utrzymania stabilnego, wysokiego poziomu CO2 razem z wysokim poziomem PO4, nie mogą dowodzić że mają rację.

Wielu ludzi, po prostu robi to, co się u nich sprawdza i są oporni na zmiany lub naukę nowych metod, które rozwiązują balans pomiędzy światłem, CO2 i składnikami pokarmowymi oraz skalowanie ich w górę lub w dół w zależności od intensywności światła.

Nie ma w tym nic złego.
Jednak, sugerowanie innym hobbystom, że jest to lekarstwo i źródło kontrolowania glonów jest......cóż.........bardzo słabą logiką i nawet gorszym protokołem eksperymentalnego testowania.
Sugeruję hobbystą, aby trzymali wzrost roślin i glony w 2 odrębnych grupach.
PMDD dotyczy być może bardziej wzrostu roślin niż kontrolowania glonów
PPS [Perpetual Preservation System - mało znany w Polsce system nawożenia, przyp. tłum] działa podobnie do PMDD, tak samo jak stosunek Redfield’a, MCI [Method of Controled Imbalances - jeszcze inna mało znana w Polsce metoda nawożenia/zwalczania glonów, przyp. tłum] i jeszcze kilka innych metod celujących w limitowanie glonów przez składniki pokarmowe, przeważnie mają jeden centralny komponent – limitowanie PO4.

W jaki sposób działa limitowanie PO4?
Czy naprawdę limituje glony?
Nie, naprawdę nie.

Ten limitujący poziom [PO4] jest ekstremalnie niski, poza zasięgiem testów i metod używanych w hobby. Mniej niż 0.01mg/l
Więc co się dzieje?
Otóż używając Prawa Liebiga, możemy zobaczyć, że PO4 jest bardziej limitujący niż CO2.
Zatem rośliny są bardziej zdolne uporać się i przeciwstawić limitowaniu PO4 niż limitowaniu CO2. Jest do zagadnienie dotyczące roślin, nie glonów.
Możemy pójść w drugą stronę i zamiast zmuszać rośliny do obniżenia zapotrzebowania na CO2 poprzez limitowanie PO4, możemy dodać CO2 do wyższego poziomu i również dodać więcej PO4 do wyższego poziomu, tak, że zarówno PO4 jak i CO2 będą na nie limitujących poziomach.

Jeżeli testujesz tylko jedną stronę medalu, to pozostajesz otwarty na fałszywe wnioski, nawet jeśli wydają się działać w pozbyciu się glonów, to nie wyjaśniają one dlaczego glony znikły, ani nie są zdolne wytłumaczyć dlaczego inne obserwacje pokazują, że wysokie poziomy PO4 również nie wywołują glonów.

Więc co wywołuje wzrost glonów?
To jest odmienne pytanie od tego jak pozbyć się glonów.
Bardzo odmienne i specyficzne.

Odpowiedź/i jest/są nie takie eleganckie. Są one różne dla każdego z osobna wszystkich gatunków glonów. Pociągają one za sobą przestrzeń i czas (Ekologia), światło, CO2..........i składniki pokarmowe.........jak również kondycję roślin.

W jaki sposób możemy testować indukowanie glonów niezależnie od zdrowia roślin?
1. Musisz mieć odnisienie kontrolne. Znaczy to ładny, dobrze prowadzony zbiornik z roślinami bez glonów z nie limitującymi poziomami CO2 i SKŁADNIKÓW POKARMOWYCH. Światłem możemy łatwo manipulować pod względem PAR [Photosyntetically Active Radiation – Promieniowanie Fotosyntetycznie Czynne, miara intensywności światła używana przy badaniu roślin, przyp. tłum.] i tym samym regulować tempo wzrostu, w czasie gdy CO2/składniki pokarmowe są nie limitujące (aż do punktu, gdzie metaboliczna szybkość wzrostu, nie może już być zwiększona, maksymalna wydajność).

2. Testuj światło, zacznij od możliwie najniższego do możliwie największego PAR [jasności światła]. Zmieniaj i dostosuj długość świecenia. Czy manipulowanie światłem może kontrolować glony tak samo jak limitowanie PO4? Oczywiście, a nawet lepiej. Przez redukowanie intensywności światła, redukujemy również zapotrzebowanie na CO2 (będzie różnica w zależności od tego, jak silna redukcja światła lub PO4 jest możliwa w każdym przypadku). Przecież większość akwarystów dawno zauważyła, że redukcja światła „leczy” akwarium z glonów. Dlaczego? To ciągle bazuje na „światło = napędza zapotrzebowanie na CO2 = napędza zapotrzebowanie na składniki pokarmowe”.

Jeżeli silnie limitujesz składniki pokarmowe, to dodanie większej ilości CO2 i światła nie zmieni tempa wzrostu, pondto jeżeli limitujesz światło, to osiągnięcie dostatecznego poziomu CO2 I składników jest również znacznie łatwiejsze, glony również będą rosły wolniej, ponieważ tylko intensywność światła tak naprawdę może limitować ich wzrost.

3. Testuj CO2. Jest to trudniejsze. Pomiar CO2, jest to najtrudniejszy parametr do uchwycenia. Dostarczając dostatecznie dobrą i znaną intensywność PAR roślinom i nie limitujące wzrostu ilości składników pokarmowych, możemy teraz badać CO2 efektywnie. Możemy również dodać różne rodzaje podłoża, zarówno czysty piasek jak i bogaty w składniki substrat, aby zobaczyć, czy odgrywają one jakąś rolę czy nie, jako dodatkowy zapas składników pokarmowych pod względem limitowania/preferencji w strefie korzeni, jak również kolumny wody.

Ponieważ światło i składniki są teraz niezależne, tylko CO2 jest jedyną zmienną zależną.
Przez regulację CO2, możemy teraz indukować i powodować wylęganie tuzinów gatunków glonów.
Tylko wtedy, gdy istnieje zależność innych zmiennych, w czasie użycia metody kontroli glonów poprzez limitowanie PO4, możemy zobaczyć problemy z glonami (powiedzmy dodając PO4 do poziomu 2-3ppm).

Sugeruje to, że to właśnie CO2, a nie PO4 kontroluje uaktywnienie wielu gatunków glonów. Możliwe.......ale może to być spowodowane roślinami i pobieraniem [spadkiem poziomu] węgla, który sygnalizuje glonom, aby zacząć plagę, więc bezpośrednio CO2 również nie.

Przecież wiemy, że samo PO4 nie może być obwiniane za plagi glonów we wszystkich systemach i wiemy, że możemy konsekwentnie wywoływać glony niezależnie od składników pokarmowych i światła za pomocą CO2. Nie możemy konsekwentnie wywołać glonów przez zmianę poziomu PO4, gdy inne składniki i CO2 oraz światło są niezależne.

Jedyny wniosek jest taki, że limitowanie PO4 nie limituje glonów, raczej jakieś inne przyczyny muszą być obecne. To NIE........przekreśla faktu, że w niektórych roślinnych systemach, limitowanie PO4 powoduje redukcję glonów, jednak przyczyna jest niebezpośrednia i związana z CO2, nie z PO4. Aby to przetestować, po prostu dodajemy więcej CO2 i zwiększamy poziom PO4 i nie możemy już zobaczyć plagi glonów.

To jednak ciągle nie dowodzi, że to CO2 jest tutaj kluczem.
Jest to tylko jeden krok bliżej do źródła przyczyny.
Z perspektywy prowadzenia akwarium dla kontrolowania glonów CO2 jest głównym punktem.
To samo stwierdzenie jest prawdziwe dla zbiorników bez CO2, stabilny poziom CO2 jest kluczowy.

Rośliny przeżywają trudny okres przystosowując się do różnych poziomów CO2, natomiast glony nie (one praktycznie nigdy nie są limitowane przez CO2). Rośliny muszą wyprodukować o wiele więcej Rubisco, by dostosować się do niższego poziomu, często kilkanaście razy więcej (10-20x porównując akwarium z CO2 i bez CO2) i roślina potrzebuje czasu, aby wyprodukować te enzymy.

Zmieniający się poziom CO2 z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z tygodnia na tydzień powoduje, że roślina walczy i poświęca więcej energii adaptując się do poziomu CO2, niż na wzrost, pobieranie składników, łapanie światła itd. W systemach bez CO2, częsta podmiana wody powoduje nagłe wzrosty poziomu CO2 tydzień po tygodniu itd., podmiana zrobiona raz na kilka miesięcy jest w takich zbiornikach lepsza.

W zbiornikach z suplementacją CO2 (systemach nie limitowanych przez CO2), podmiana wody nie ma aż takiego wpływu. Rośliny nie potrzebują się adaptować do CO2, ponieważ mają dostateczny dopływ CO2 we wszystkich warunkach.

Możemy również limitować trochę CO2 i PO4 i mieć poniekąd stabilny system, ale jest to trudniejsze do odtworzenia. Jednak wciąż, rośliny zaadaptują się do średnich poziomów CO2, tak długo, jak są one na tyle stabilne, aby roślina mogła utrzymywać takie samo stężenie Rubisco w tkankach.

Nie za częste (lub nie za duże) podmiany wody w tych systemach ze zredukowanym poziomem CO2 (jak np. PMDD sugerującym 10-15ppm CO2) będą działać dobrze i dawać wrażenie redukowania glonów. Mimo to, te systemy są wciąż limitowane przez CO2, tylko rośliny się przystosowały, tak samo jak w systemach bez CO2. Tak długo, jak CO2 jest stabilne i nie zmienia/różni się za dużo tydzień do tygodnia, rośliny wciąż powinny rosnąć dobrze tylko wolniej, jednak wolne od glonów.

Obrazek

Obrazek

Obydwie krzywe powyżej, pokazują, że na niższych poziomach, prędkość wzrostu jest zredukowana w strefach limitowania. Nie jest to wyraźne, bo mają one zmienny stopień limitowania.
Łagodne limitowanie ma mniejszy wpływ na ogólny wzrost, podczas gdy wywiera duży wpływ na CO2.
Bardzo silne limitowanie ma wymowny wpływ na wzrost I niedobory.

Zakres wystarczający oraz strefy C/B dają akwaryście największą swobodę dla dozowania, zarówno nawozów jak i CO2, jak również światła.

Tylko w przypadku gdy, CO2, (lub składniki pokarmowe, lub światło) są w strefie D, możemy być pewni, że są one niezależne, gdy badamy inne parametry.





Powróćmy do glonów.

Być może składniki pokarmowe mogą odgrywać jakąś rolę?
Wypróbowałem NH4 i odkryłem, że przy dużych dawkach (1-2ppm) i silnym oświetleniu, mogę wywołać zakwit wody. Zredukowanie CO2, również zwiększyło prędkość rozwoju zakwitu (mniej CO2). Zakwit występuje powszechnie w nowych zbiornikach z dużą ilością światła (brak cyklu azotowego bez niezbędnych bakterii i dobrego wzrostu roślin, brak przetwarzania NH4=>NO3)

NH4 jest jedynym składnikiem jaki znalazłem, zdolnym wywołać zakwit wody, również postępowo zwiększając obciążenie biologiczne do punktu krytycznego [zbyt dużo ryb i innych zwierząt, przyp. tłum.], gdzie glony rozkwitły dając podobny efekt.
Sugeruje to, że NH4 odgrywa jakąś rolę. Jednakże, inni dozowali NH4, tak jak ja, i nie byli w stanie wywołać zakwitu wody lub innych gatunków glonów. Więc takie rezultaty są nie rozstrzygające. Być może słabe dozowanie CO2 odegrało jakąś rolę jak również silne światło. Być może torf, taniny, rodzaj sedymentu odgrywa rolę? Inni również to sugerują.

CO2 (manipulowanie nim poniżej limitującego poziomego) i silne światło dają jednak bardzo konsekwentne rezultaty. Mogą wywołać wiele gatunków glonów. Niski poziom PO4 wydaje się wywoływać GSA [Green Spot Algae – zielone glony w postaci kropek]. Niski poziom CO2 wywołuje BBA [Black Brush Algae – krasnorosty] i staghorn [compsopogon] (przy dużym obciążeniu biologicznym), BGA [Blue Green Algae – cyjanobakterie, sinice] pojawiają się przy niskim poziomie NO3, ale również pod wpływem materii organicznej.

Każdy glon ma swój własny zestaw parametrów z nim związanych, również może występować więcej niż jedna przyczyna, która powoduje plagę glonów. Jednak badając, co wywołuje glony, w innym wypadku niezależnym systemie, manipulując tylko jednym parametrem w jednym czasie, jest najlepszą drogą, aby dowiedzieć się dlaczego glony rosną i jak je zatrzymać. MCI [Method of Controled Inbalances] sugeruje silne limitowanie PO4 przez kilka tygodni, aż pojawią się GSA [glony w postaci zielonych kropek] …. następnie podnieść go z powrotem po tym gdy inne glony znikną, spowoduje to zniknięcie GSA później. Podczas zakwitu wody, tylko kilka innych glonów będzie rosnąć, więc możesz również użyć limitowania PO4 lub indukcji glonów, do kontrolowania gatunków glonów trudnych do wytępienia.

Jednak możemy dokonać takiej samej eksterminacji poprzez redukcję światła, lub poprzez dobrą stabilność CO2. Generalnie, akwarysta odkryje więcej użyteczności i sukcesów doglądając światła, CO2 i oczywiście roślin. Składniki pokarmowe są raczej łatwe do dozowania/podawania itd. Rośliny zaadaptują się do niższych lub wyższych poziomów, tak samo jak do CO2, tak długo jak ich dopływ będzie stabilny.

Jest to miejsce, gdzie wielu wyciągnęło złe wnioski, że większa ilość składników pokarmowych wywołuje glony. Jest to po prostu nieprawda. Zdarza się to tylko wtedy, gdy występuje zależność w odniesieniu do innych parametrów, jak CO2.

Podczas gdy może to stawiać włosy dęba na głowie osobom, które promują takie metody limitowania PO4 …….. gdy im się powie, że nie może to być wynikiem bezpośredniego limitowania, stawia to wyzwanie postawionej tezie. To jest to czym jest, takie są rezultaty i nie mogą być pogodzone z założeniami hipotezy ...., że limitowanie PO4, jest tym co kontroluje glony.

Jest to do sprawdzenia i zostało pokazane, że jest nieprawdziwe. Hipoteza nie potrafi wytłumaczyć jak wysoki poziom PO4 nie wywołuje glonów. Jeżeli hipioteza mówi, że wysoki poziom PO4 = glony, to powinno to być przetestowane.
Może to być powiedziane innymi słowami i wytłumaczone wieloma sposobami, ale bez zwrócenia uwagi na to, aby światło, CO2 i składniki pokarmowe były niezależne, metoda wciąż będzie przywodzić wielu do złych wniosków.
Nie znaczy to, że limitowanie PO4 nie jest dostępną opcją dla kontroli glonów.
Jest opcją i było nią przez dziesięciolecia, jednak sposób w jak to działa okazał się nieprawdziwy w kontekście limitowania glonów.

Zabranie się za źródło przyczyn powstawania glonów jest bardziej produktywną metodą, jako opcja kontroli.
Teraz mamy więcej dostępnych narzędzi by zabrać się za kontrolę glonów, nie tylko limitowanie PO4.
Zwiększony poziom CO2, zredukowany poziom światła, lepszy przepływ wody w zbiorniku, dbanie o czystość filtra, utrzymywanie biomasy na tym samym poziomie (również roślinnej) itd., w połączeniu z dozowaniem węgla w płynie, podmiany wody (lub ich redukcja), znalezienie wspólnego mianownika, dlaczego różne metody działają, w całościowym podejściu do wzrostu roślin włączając metody bez użycia CO2. Pozwala nam to również na lepsze sprawdzanie i szukanie większej liczby przyczyn glonów, niż wrzucanie wszystkich naszych szans i nadziei do jednej szufladki “składniki pokarmowe”. Jest to ryzykowne.

W kontekście prowadzenia akwarium, potrzebujemy hipotezy, która dotyczy rozmaitych metod, wielu pozornie sprzecznych obserwacji i to wyjaśnia dlaczego to działa w każdej metodzie wybranej przez akwarystę.
Daje nam to najlepsze wyjaśnienie, najwięcej narzędzi i ma największy sens. Pomaga nam to również, skupić się na uprawianiu roślin, i kiedy pojawią się glony, wiemy czego bioindykatorem lub „testem” jest dany gatunek.
Sprawia to, że prowadzenie akwarium jest prostsze, zarówno ze względu na glony, jak i uprawę roślin.



Relacje pomiędzy wskaźnikami stanów troficznych i biomasą roślinną w jeziorach Florydy.
[Krótkie streszczenie i wyjaśnienie dla nie znających angielskiego. W przytoczonym opracowaniu przedstawiono wyniki z badań 319 ciepłych i płytkich subtropikalnych jezior Florydy (najbardziej podobnych do naszych akwariów) i pokazano, że eutrofizacja (przeżyźnienie) ich wód nie spowodowała rozkwitu glonów, gdy rośliny pokrywały więcej niż 30-50% powierzchni dna jeziora, za to w niektórych przypadkach spowodowała szybszy wzrost roślin. W jeziorach klimatu stref umiarkowanych, eutrofizacja jezior często prowadzi do masowych rozkwitów glonów i pogorszenia jakości wód (zależy to od wielu warunków i wiele jezior jest odpornych na eutrofizację). Jest to związane z sezonowością wzrostu makrofitów (roślin) w takich jeziorach. Często, zanim rośliny zdążą odrosnąć na wiosnę, większa ilość światła promuje szybszy rozwój glonów (szybciej się rozwijają w żyznych wodach) i których masowy rozwój (najczęściej zakwit wody) zacienia światło roślinom nie pozwalając im się rozwinąć. Prowadzi to do stopniowej eliminacji makrofitów i przejście jeziora w stan równowagi glonowej. Za eutrofizację jezior najbardziej są odpowiedzialne związki azotu i fosforu (w wyniku zmywania nawozów z pól uprawnych do jezior, jak również zrzut ścieków komunalnych). Zjawisko to popierało tezę akwarystów, uważających, że wyższa zawartość składników pokarmowych w wodzie (zwłaszcza fosforanów) jest przyczyną glonów w akwariach (poprzez analogię). Poprzednie badania dotyczyły głównie jezior klimatu umiarkowanego, ze względu na ich większe wykorzystanie gospodarcze i brak było danych dla jezior stref tropikalnej i subtropikalnej (z których w większości pochodzą nasze rośliny). Przytoczone badanie jezior subtropikalnych pokazuje, że w płytkich i ciepłych zbiornikach z dużą biomasą roślinną, gdzie nie ma sezonowości zaniku roślin (jak w naszych akwariach), na eutrofizacji (przeżyźnieniu) potrafią korzystać rośliny, nie glony. Jeziora głębokie i z małą ilością masy roślinnej (poniżej 30% powierzchni dna), dużo częściej przechodziły w tak zwany stan równowagi glonowej (zostały opanowane przez glony). Dlatego akwarysto, jak najwięcej zdrowej masy zielonej od pierwszego dnia istnienia zbiornika (50% powierzchni dna i więcej) + optymalne dla roślin warunki, aby uniknąć glonów na starcie – przyp. tłumacz.]

Powyższe badanie sugeruje, że nie ma związku, pomiędzy naturalnymi jeziorami [subtropikalnymi] oraz roślinami wodnymi i składnikami pokarmowymi, więc okazuje się istnieć jakiś inny mechanizm oprócz limitowania tylko PO4 (np. CO2 i światło, faktyczny początkowy stan jeziora).

Odnośnie Stosunku Redfielda:
Ta wypowiedź pochodzi z tekstu Andersona “Algal culturing methods”(2005) [“Metody uprawy glonów.]:

Stosunek Redfielda “co można udowodnić, jest jednym z najbardziej nadużywanych parametrów na polu ekologii wodnej. Stosunek Redfielda jest przybliżeniem składu [glonów], uśrednionym z bardzo wielkiej skali czasu i przestrzeni i nie opisuje warunków indywidualnych komórek i populacji”.

Anderson kontynuuje, cytując wiele badań chemostatycznych, gdzie stosunek dla słodkowodnych glonów Scenedesmus był 30N : 1P, prawie dwukrotna różnica, 25 : 33 dla okrzemki Pavlova, 35 : 40 dla okrzemki Chaetoceros. i jak można się tego spodziewać, zmienia się to razem ze światłem.

Więc przyjrzyjmy się omawianym gatunkom, wszystko ma wielki wpływ na te limitacje i stosunki, zwłaszcza gdy ODNOSZĄ SIĘ ONE DO GLONÓW. Więc nawet, używając Stosunku Redfielda i zwiększając stężenia 5-10 razy po obydwu stronach stosunku, zapewni glonom nie limitowane warunki ze względu na każdy ze składników.

Anderson sugeruje, że dopóki celem nie jest limitowanie węgla, nawet bąbelki powietrza w wodzie będa dla glonów wystarczającym źródłem węgla.

Wiele badań potwierdza, że punkt kompensacji CO2 dla glonów jest w granicach 0.1ppm dla gatunków wyższych zielonych glonów słodkowodnych. Oto przegląd 16 słodkowodnych gatunków:

Measurement of Carbon Dioxide Compensation Points of Freshwater Algae -- Birmingham and Colman 64 (5): 892 -- PLANT PHYSIOLOGY [Pomiary punktu kompensacji dwutlenku węgla dla glonów słodkowodnych]
Photosynthesis and Photorespiration in Algae -- Lloyd et al. 59 (5): 936 -- PLANT PHYSIOLOGY [Fotosynteza i fotorespiracja u glonów]
Measurement of Photorespiration in Algae -- Birmingham et al. 69 (1): 259 -- PLANT PHYSIOLOGY [Pomiary fotorespiracji u glonów]
[Nie będę streszczał tych badań, bo wyniki są omówione poniżej – przyp. tłum.]

22ppm CO2 = około 0.5 miliMoli CO2
Zakresy podane w powyższych opracowaniach dla glonów są poniżej 2ppm dla wszystkich gatunków.
Dla większości są poniżej 1ppm, a dla niektórych poniżej granicy 0.1ppm


W porównaniu do roślin, które mają punkt wysycenia w granicach 20-30ppm dla agresywnych chwastów wodnych ze wspaniałym i agresywnym mechanizmem pobierania węgla z CO2 I węglanów (z tego powodu, są one tak konkurencyjne i agresywne):

Porównanie charakterystyk fotosyntezy trzech zanurzonych roślin wodnych

0.5 do 0.6 mM CO2 [22 do 27ppm CO2] było maksymalnym zakresem przy dużej ilości światła dla tych łatwych w uprawie szybko rosnących roślin. Więcej CO2 było potrzebne przy niższym pH, ponieważ rośliny te mogą i używają węglanów jako źródło węgla.

Jeżeli spojrzysz na rys.6 (fig.6), możesz dostrzec o ile bardziej agresywne są Hydrilla Verticillata i Ceratophylum Demersum w porównaniu do Cabomby i Myriophyllum Spicatum. Gatunki te mają różne zdolności wykorzystywania światła i CO2.

Akwarysta zakłada, że wszystkie rośliny wodne są równe pod względem dozowania wystarczającej ilości CO2. Jednak w badaniu wyraźnie pokazano różnice, pomiędzy agresywnymi chwastami – szkodnikami, które lepiej przyswajają CO2, niż powiedzmy Hemianthus callitrichoides lub innymi roślinami wodnymi, których jest 300-400 gatunków. Z pewnością nie wszystkie z nich mogą być agresywnymi chwastami z tymi samymi zdolnościami pobierania CO2 z roztworu lub używania węglanów jako źródła nieorganicznego węgla.

Glony tolerują szerokie zakresy poziomów składników pokarmowych, CO2, jak również poziomów światła.
Rzeczą istotną jest tutaj, że powinniśmy być bardzo ostrożni gdy generalizujemy, co jest czynnikiem limitującym, jak ważne są/nie są stosunki oraz jakie inne czynniki mogą mieć wpływ jak np. KH (wyższe pH w powyższym badaniu przy użyciu NaHCO3) i zdolność do używania HCO3.

Nie jest to żadną tajemnicą dlaczego miałem mało problemów przy uprawie każdego z gatunków roślin wodnych [jaki miałem] do wysokiego poziomu i dlaczego rozwiązałem efektywnie problem glonów.

Zapewniam, że istnieje szeroki zakres poziomów CO2 dla roślin, powyżej i jeszcze dalej, minimów określonych w powyższych badaniach, być może poziom 30ppm CO2 jest za mało dla niektórych gatunków, gdy w dużej ilości występuję w zbiorniku inny gatunek, podczas gdy w tym samym czasie jest obfitość CO2 dla jeszcze innych gatunków. Ciężko powiedzieć, bez robienia badań na tych specyficznych gatunkach. Z uwagi na 300 gatunków do przetestowania, jest to wiele badań, które jeszcze muszą zostać zrobione. Zamiast tego podejścia, dodając nadmiar CO2, który zapewni wszystkim gatunkom dostateczny jego poziom, wydaje się być lepszym podejściem z uwagi na prowadzenie zbiornika.
Podczas gdy możemy być ciekawi, jaki jest punkt kompensacji CO2 dla różnych roślin, w zasadzie chcemy wiedzieć ile dodać, aby upewnić się, że rośliny nie są limitowane przez CO2 w naszym zbiorniku.

Innym problemem, jest zidentyfikowanie źródeł, powodujących masowy rozwój glonów.
Możemy zabijać glony, na wiele różnych sposobów, aby się ich pozbyć: składniki pokarmowe, CO2, limitowanie światła , środki chemiczne itd., ........ ale zapobieganie jest mądrzejszym podejściem niż możliwość użycia wielu kuracji.

Kluczem jest skupienie się na zdrowiu i wzroście roślin.
Rośliny, nie składniki pokarmowe, definiują i są odpowiedzialne za system, gdy mają dostateczny dopływ potrzebnych składników.

To samo jest prawdą w innych dziedzinach z pestycydami, rolnictwem itd., chwasty nie pojawią się i nie będą problemem do czasu złego gospodarowania i pojawienia się złej kondycji uprawianych roślin.

Glony również rozmnażają się płciowo i mają wiele płciowych faz w wodnych systemach, które po prostu nie są dostępne dla naszych roślin, pozwala to glonom przetrwać brutalne warunki środowiska oraz wysokie i niskie poziomy dostępnych składników pokarmowych, światła i CO2. Zrozumienie jakie sygnały środowiska powodują, że glony przechodzą do poszczególnych faz jest kluczowe, aby zatrzymać ich postępujący wzrost. Dorosłe glony mają tendencję do krótkiego życia, więc jeżeli zatrzymasz ich nowy wzrost I zatrzymasz ich cykle, to powstrzymasz glony.

Tak długo jak jesteś w stanie utrzymać wzrost roślin w czasie zwalczania glonów, to metoda powinna dobrze działać (składniki, CO2 lub światło albo kombinacja tych 3 elementów, jak również środki chemiczne, itd.).


Pozdrowienia
Tom Barr
Ostatnio zmieniony 30 marca 10, 17:20 przez spider72, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrowienia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości